Społek miał trzy córki. Nazwał je Dżoina, Lerna i Draga. Dżoina miała wielki talent do zawierania nowych znajomości. Umiała budować dobre, trwałe relacje. Lerna była fanem wiedzy. Cały czas coś czytała, uwielbiała dyskusje w gronie przyjaciół. Draga była wesołą, piękną istotą, trochę za bardzo zapatrzoną w lustro i w siebie. Co chwila robiła selfi i umieszczała zdjęcia na Instagramie i Facebooku z niecierpliwością czekając na lajki. Pewnego słonecznego dnia wpadła do nich z roziskrzonymi oczami Naturka, córka Naturka.

 

– Posłuchajcie proszę. Jest wiele informacji w Internecie i nie tylko, że wcale nie musimy jeść tak dużo i tak różnorodnie, wymyślać smaki i wygląd jedzenia. Możemy spokojnie jeść mniej, ale mądrzej. Co wy na to?

 

– Co ty mówisz! Nie lubisz jeść, nie lubisz ładnie podanego i dosmakowanego jedzenia?

 

– Nie chodzi o to, żeby się umartwiać i wrzucać na talerz byle co. Chodzi o to, że przesadzamy. Prześcigamy się w nowych smakach, dodatkach, wyglądzie. Uzależniliśmy się od nich. Często też mieszamy pożywienie w sposób, który nam w efekcie szkodzi. Taki śliczny, smaczny, cichy zabójca…

 

– Co ty wymyślasz? Ja kocham nowe smaki, sama eksperymentuję z mieszaniem różnych składników i dodatków.

 

– No tak, a czy masz wiedzę, które można łączyć, a które nie powinno się łączyć. Widzisz, specjaliści twierdzą, że nie powinno się łączyć białka z węglowodanami… Pomyśl, co z naszą wieloletnią kulturą jedzenia?

 

– Ciekawe jest to, co mówisz – powiedziała Lerna. – Ja chciałabym zdrowo jeść i długo żyć, tyle ciekawych rzeczy się dzieje na świecie. O tylu nowościach jeszcze nie wiem. Czasu mi nie starczy…

 

– Słyszałam, że stworzenia, które rekordowo długo żyły, odżywiały się bardzo prosto, piły dużo wody i napary z ziół. Pracowały ciężko całe życie… – powiedziała Naturka.

 

– Ja chcę pracować i dużo się uczyć. Daje mi to wielką przyjemność. Myślę, że zacznę się inaczej odżywiać. Odrzucę te wszystkie chipsy, burgery, ciasteczka, słodkie napoje. Jak będę jadła moje ulubione ziemniaki, to nie będę tego łączyć z mięsem. Hm… ciężko będzie, bo to bardzo lubię. Taki gulasz z kurczaka w sosie śmietanowym z ziemniakami… uwielbiam! A nasze zapiekanki z szynką i serem? Czy to pewne, że tego nie powinniśmy jeść? – powiedziała Lerna.

 

– Ponoć lepiej zjeść chlebek osobno z masłem i warzywami, a po dwóch godzinach szynkę lub serek – powiedziała Naturka.

 

– Okropność… ale może się przyzwyczaję…

 

– Co wy tu bajdurzycie – powiedziała Draga. – Miałabym się wyrzec chipsów? No way! A gdzie spotykałabym moich przyjaciół? Oni uwielbiają lody, albo jedzenie z McDonalda. Mam ich zapraszać na kromkę z musztardą, czy szynkę z ogórkiem?

 

– No wiesz, szynka z ogórkiem to całkiem dobrze brzmi, a chyba jeszcze lepiej smakuje – powiedziała Dżoina. – Zgadzam się z tobą, że zmiana nawyków, kultury jedzenia, może spowodować problemy w reakcjach otoczenia. Można stracić przyjaciół.

 

– Tacy przyjaciele, którzy cię rzucą, bo ty inaczej się odżywiasz, to nie są prawdziwi przyjaciele. Lepiej się o tym przekonać wcześniej – powiedziała Naturka.

 

Zapanowała na chwilę cisza.

 

Rozmowie tej przysłuchiwał się Społek. Po chwili powiedział:

 

– Wiecie, że na świecie panuje głód, nędza, a niektórzy tego świata wyrzucają jedzenie, dobre jedzenie, bo im nie smakuje. Przejadają się, bo im smakuje. Nie myślą o tym, że to powoduje ich liczne choroby. Muszę przyznać, że jest jakaś mądrość w tej wypowiedzi, że powinniśmy zmienić nasze nawyki jedzeniowe. Wszystko się zmienia. Pozyskujemy też nową wiedzę o jedzeniu i odżywianiu. Myślę, że bardzo ważne jest, żebyśmy raczej nie jedli, a dobrze się odżywiali. To czasem znaczy zjeść mniej, zjeść mniej przetworzone produkty, takie, które bardziej odżywią nasz organizm i wyprodukują mniej odpadów… Najlepiej warzywa, owoce oraz mięso i nabiał, a także pieczywo wyprodukowane lokalnie, bo nie trzeba wtedy ich daleko transportować, zużywać paliwo i zanieczyszczać powietrze. Nie trzeba też ich dodatkowo zabezpieczać przed szybkim psuciem. Cóż, w naszym organizmie też mamy problemy z zanieczyszczeniami i zagospodarowaniem odpadów… podobnie, jak w naszym środowisku – podsumował Społek.

 

TRZY MISIE – Rozdział V

You May Also Like